WhiteNote - Profesjonalna Windykacja B2B
Należności nieściągalne - dlaczego powstają? Case study | WhiteNote Blog

Należności nieściągalne - dlaczego powstają?

Dzisiaj małe „studium przypadku" pokazujące jak powstają należności nieściągalne i czy zawsze są one definitywnie nieściągalne. Na praktycznym przykładzie chcemy pokazać jak ważne jest przyjęcie aktywnej strategii zarządzania należnościami w firmie.

Pozostawienie procesu odzyskiwania należności „samemu sobie" lub stosowanie standardowej ścieżki „prawnik - sąd - komornik" bez dodatkowego wspomagania może być naprawdę kosztowne.

Kluczowe liczby case study

317 000 zł
Należności główne
24-27 tys zł
Koszty prawne + sąd + komornik
67 000 zł
Ostatecznie odzyskane
21%
Skuteczność standardowej ścieżki

Brak kontroli nad dłużnikami = należności nieściągalne

Nasz dzisiejszy analizowany Klient to duża firma z branży wynajmu nieruchomości komercyjnych. Teoretycznie należności wynikające z wynajmu lokali i powierzchni są dosyć łatwe do monitorowania. Dłużnika mamy niejako „na miejscu" i „na oku".

W praktyce, szczególnie przy dużej lub bardzo dużej skali działalności takie monitorowanie jest utrudnione. Wymaga:

  • Wprowadzenia ścisłych procedur
  • Poniesienia niemałych kosztów
  • Powołania osobnych stanowisk pracy
  • Wdrożenia systemów CRM i monitoringu płatności
  • Regularnych kontroli i audytów

Problem: Windykacja po fakcie

W wielu przypadkach zaległości czynszowe zaczynają być egzekwowane w momencie, gdy najemca już wyprowadził się z wynajmowanego lokalu lub mówiąc kolokwialnie „zniknął".

Tak było w opisywanym przypadku. Windykacja wobec dłużników wdrażana była gdy:
✗ Kontakt z niepłacącym najemcą był już mocno utrudniony
✗ Dłużnik zmienił adres lub zakończył działalność
✗ Majątek został wyprowadzony lub ukryty
✗ Brak informacji o aktualnej sytuacji finansowej

Wierzyciel decydował w tym momencie o skierowaniu sprawy na drogę postępowania sądowego, przy czym:

  • Nie zbierał informacji o aktualnej sytuacji majątkowej i finansowej dłużnika
  • Nie ustalał obecnego miejsca prowadzenia działalności operacyjnej
  • Nie prowadził monitorowania dłużników
  • Nie podejmował działań terenowych ani prób negocjacji

Standardowa ścieżka: prawnik → sąd → komornik

Czy jest skuteczna?

W przypadku naszego Klienta standardowa ścieżka windykacyjna wyglądała następująco:

  1. Zlecenie sprawy prawnikowi – przygotowanie pozwu
  2. Ścieżka sądowa – trwała średnio 4-6 miesięcy
  3. Nadanie klauzuli wykonalności – uzyskanie tytułu wykonawczego
  4. Sprawa trafia do komornika – najbliższego terytorialnie siedzibie dłużnika

Paradoks: Komornik wysyła korespondencję na... stary adres

Komornik rozpoczynał standardowe działania czyli wysłanie korespondencji. Paradoksalnie najczęściej na jedyny adres dłużnika czyli adres wynajmowanej nieruchomości.

A tam firmy dłużnika już dawno nie było.

Brak możliwości (i chęci) przeprowadzenia czynności terenowych powodował, że sprawa była umarzana jako bezskuteczna.

Efekt końcowy standardowej ścieżki:

Tym sposobem w dosyć krótkim czasie na biurko naszego Klienta pojawiło się:

  • Kilkanaście nakazów zapłaty
  • Orzeczenia o bezskutecznej egzekucji komorniczej
  • Łączna kwota należności głównych: ok. 317 000 zł

Dodatkowo Klient poniósł koszty:

  • Wpisów sądowych
  • Kosztów prawnika
  • Zaliczek komorniczych

Koszty te łącznie wyniosły nie mniej niż 24-27 tys zł.

Podsumowanie strat

Bilans przed naszym zaangażowaniem:
• Należności główne: 317 000 zł
• Koszty prawne + sąd + komornik: 24-27 tys zł
• Odzyskane pieniądze: 0 zł
• Skuteczność: 0%

Tak to mniej więcej wyglądało: na laptopie leży ok. 350 tys zł w należnościach „nieściągalnych"...

Windykacja należności „nieściągalnych"

W związku z podjęciem współpracy z opisywanym Klientem nasza firma podjęła się analizy tychże „nieściągalnych" należności.

Nasze działania:

  1. Ustalenie aktualnych adresów – wywiad terenowy, bazy danych
  2. Weryfikacja powiązań gospodarczych – szukanie spółek powiązanych, majątku ukrytego
  3. Ustalenie miejsc zamieszkania dłużników – osoby fizyczne, członkowie zarządu
  4. Analiza sytuacji majątkowej – co realnie można zająć
  5. Selekcja spraw – które mają sens ekonomiczny

Wyselekcjonowaliśmy sprawy w których:

  • Dalsze działania nie były zasadne – dłużnicy ewidentnie nieściągalni, nienamierzalni, w upadłości
  • Uznaliśmy to za faktycznie należności nieściągalne

W pozostałych sprawach rozpoczęliśmy:

  • Intensywne działania terenowe – wizyty u dłużników, kontrole na miejscu
  • Próby negocjowania – bezpośrednie rozmowy, ustalenie planów spłat
  • Ponowienie egzekucji komorniczej – u skutecznych komorników
  • Aktywny udział naszych windykatorów – monitoring każdego etapu

Efekt naszych działań

W przeciągu ok. 6 miesięcy:

✓ Odzyskaliśmy dla Klienta: 67 000 zł
✓ Szacujemy możliwe do ściągnięcia jeszcze: 15-20 tys zł
✓ Pozostałe pieniądze są obiektywnie nieściągalne lub koszt ich odzyskania jest zbyt wysoki

Skuteczność: 21% (vs 0% wcześniej)

Ile to kosztuje? Porównanie scenariuszy

Scenariusz 1: Gdyby Klient od początku współpracował z nami

Nasze szacunki: przy bieżącym monitorowaniu opisywanych należności od niemalże pierwszego dnia po terminie ich wymagalności:

Szacowana ściągalność
230-240 tys zł
73-76%
Prowizja WhiteNote
20-21 tys zł
8-9%
Netto dla Klienta
210-220 tys zł
66-69%

Scenariusz 2: Standardowa ścieżka (co faktycznie się stało)

Ściągalność
0 zł
0%
Koszty prawne + sąd + komornik
24-27 tys zł
Stracone
Netto dla Klienta
-24-27 tys zł
Strata

Scenariusz 3: Windykacja na etapie „nieściągalnym" (nasze zaangażowanie)

Ściągalność
67 000 zł
21% (+ potencjał 15-20k)
Prowizja WhiteNote
15 000 zł
20-22% (trudne sprawy)
Wcześniej poniesione koszty
24-27 tys zł
Już stracone
Netto dla Klienta
52 000 zł
16% pierwotnej należności

Dlaczego wyższa prowizja na etapie „nieściągalnym"?

Pracowaliśmy na prowizji 20-22% (zamiast standardowych 8-9%) ze względu na:

Etap spraw – trafiły do nas po nieudanej egzekucji
Utrudniony kontakt – dłużnicy „zniknęli", zmienili adresy
Brak świeżych danych – musieliśmy prowadzić intensywny wywiad
Wyższe ryzyko – większość spraw rzeczywiście nieściągalna
Większy nakład pracy – działania terenowe, negocjacje „od zera"

Tanio nie zawsze znaczy dobrze

Na powyższym przykładzie doskonale widać jak ważne jest wdrożenie odpowiednich procedur windykacyjnych i jednocześnie jak złudne jest szacowanie kosztów windykacji.

Paradoks: „Bezpłatna" ścieżka jest najdroższa

Teoretycznie bezpłatna standardowa ścieżka (prawnik + sąd + komornik) okazała się o kilkaset procent droższa niż skorzystanie z płatnych usług profesjonalnej firmy windykacyjnej.

Porównanie:
• Standardowa ścieżka: -24-27 tys zł (strata + 0 zł odzyskane)
• Profesjonalna windykacja od początku: +210-220 tys zł (netto)
Różnica: ~240 000 zł!

Kluczowe wnioski z case study:

  1. Monitoring od pierwszego dnia – nie czekaj aż dłużnik „zniknie"
  2. Aktywna windykacja – standardowa ścieżka sądowa to za mało
  3. Działania terenowe – komornik wysyłający tylko pisma nic nie osiągnie
  4. Profesjonalna firma windykacyjna – koszt prowizji zwraca się wielokrotnie
  5. Czas to pieniądz – im później zaczniesz, tym mniejsza ściągalność
  6. „Tanio" = drogo – pozorna oszczędność prowadzi do ogromnych strat

Złota zasada windykacji

Lepiej zapłacić 8-9% prowizji i odzyskać 70-75% należności,
niż wydać 24 tys zł na „bezpłatną" ścieżkę i odzyskać 0 zł.

Profesjonalna windykacja się opłaca – liczby nie kłamią!

Nie pozwól, by Twoje należności stały się „nieściągalne"

WhiteNote oferuje proaktywne zarządzanie należnościami – działamy od pierwszego dnia opóźnienia, zanim dłużnik „zniknie". Nasza skuteczność: 60-80% vs. 0-21% standardowej ścieżki.

Kontakt Zadzwoń: +48 32 888 65 50
WhiteNote - Footer